czasami się czuję,
jakby najlepsze było za mną
jakby czasy kreatywności minęły.
brak czegoś, co by mnie porwało
zainteresowało na tyle,
by się w tym zanurzyć,
aż po uszy i po szyję
nie ma już tego 'wow',
nie ma fajerwerków,
pasje spowszedniały
szukam czegoś nowego
próbuje stłamsić lenistwo
opuściłam się od dawna w spełnianiu swoich marzeń.
kreatywność równa zeru.