czasem często obarczam ich
za to, że jestem człowiekiem z raną w sercu
próbuję sobie to jakoś wyłumaczyć
ignorować
zagłuszyć
ale to zawsze wraca.
zawsze.
nic nie mogę poradzić na to
że jestem w środku osobą
niepewną siebie i smutną
i nie potrafię
just enjoy your life
bo dopadają mnie wciąż
jakieś obostrzenia i nakazy
których nikt mi nie narzucił
które są zakorzenione w mojej głowie
tak jakby coś się miało stać
jakbym miała ponieść konsekwencje
że nic nie robię cały dzień.
nonsens.
żyję więc z tym chorym drzewem
korzenie sięgają głęboko, głęboko
zbyt głęboko
już jest za późno na wyrwanie
(zresztą to nie tylko ode mnie zależy)
bo ja nie mam siły
strach, że nawet próbowałabym je wyrwać
jest tak paraliżujący
że próbuję za wszelką cenę znormalnieć
wyzbyć się wszelkich tendencji odchyłkowych
nie grzebać już w umyśle
bo widziałam do czego to może doprowadzić
chcę sama zasadzić moje drzewo.
zupełnie innego gatunku.
kiedyś...
pocieszam się, że nie tylko ja mam wyrwę w sercu.
Inni zdjęcia: geopark paulsa34... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24:) dorcia2700Piękne kwiaty felgebelKwiaty felgebel:/. szarooka9325