Aloha. Zdjęcie zostało zrobione na potrzeby strony na myspace. Musiało być chociaż trochę "czarne". Skoro już macie pojęcie jak wyglądam to opowiem co nieco o tej mojej muzyce, bo jak wiecie z ostatniej notki trudnie się jej tworzeniem, a przynajmniej próbuje to robić. Na początku aż do teraz robiłem coś w stylu Akona, Lil Wayne'a itd, ale po przesłuchaniu płyt OSTRego i paru innych postanowiłem się wziąć za bity robione przez cięcie sampli z winylu w dobrym oldschoolowym stylu. Mają klimat, którego nie mają żadne inne kawałki. Do takich bitów nie wystarczą syntezatory. Trzeba włóżyć w nie całe serce razem z układem nerwowym i krwionośnym i właśnie to chcę zrobić. Jak mi coś wyjdzie to Wam na pewno zaprezentuje, a tymczasem...
...kawałek z najnowszej płyty Tede. Tytuł może i jest dość wulgarny, ale...to są fakty.
Pozdro.