Dobrze, że tu jestem.
Ciągle coś się dzieje, biegam w kółko, z gracją przeskakując nad czającymi się wszędzie jesiennymi dołami. UJ niewiele rózni się od UG, ale chyba nie oczekiwałam cudów. Ważne, że są nowi ludzie, nowe ulice, nowe numery autobusów do zapamiętania i nieustanne gubienie się na Plantach. Codziennie mogę udowadniać sobie, że tak, żyję, radzę sobie lepiej niż dobrze. Chorobliwie potrzebuję nieustannych nowych wrażeń, czy jest na to jakaś fachowa medyczna nazwa?
Ale fajnie się dzieje! Tylko trochę szkoda, że znowu zaczynam mieć wrogów. Jakby to była moja wina.
I feel so encaptured,
Got me wrapped up in your touch,
Feel so enamored,
Hold me tight within your clutch,
How did you do it?
You got me losing all my breath,
How did you give me,
To have my heartbeat out my chest?
Now I've got you in my space,
I won't let go to you,
Got me shackled in my embrace,
I'm latching onto you