the higher i get, the lower i sink
Już mogę oddychać. Jeszcze będzie dobrze, zawsze w końcu jest dobrze, trzeba tylko coś zmienić. Nie mogę się już zamykać w domu, bo zwariuję. Czas się ruszyć, odzyskać znajomych, robić rzeczy, przeprowadzić się do Krakowa, wypierdolić do Kanady, tyle jest opcji, świat taki ogromny! Przestać jeść, tylko tańczyć, biegać, czytać, myśleć, poznawać ludzi. Tylko troszkę słońca, odrobinkę cieplej, jestem już gotowa do drogi, koniec zimowego snu, pobudka, kurwa. Dzień dobry, kurwa. Przepraszam.
Nie jest jeszcze dobrze, ale jest szansa, nie wiem tylko, czy warto się w to pakować i walczyć do upadłego, czy lepiej spierdalać w trosce o swoje zdrowie psychiczne...?
Tried to keep you close to me,
But life got in between
Tried to square not being there
But think that I should have been
Hold back the river, let me look in your eyes
Hold back the river, so I
Can stop for a minute and see where you hide
Hold back the river, hold back
Once upon a different life
We rode our bikes into the sky
But now we call against the tide
Those distant days are flashing by
Lonely water, lonely water, won't you let us wander
Let us hold each other?