Koty to zwierzęta, które darzę wielką sympatią, są moim lekiem na całe zło jak mówi jedna z piosenek.
Na zdjęciu z Tequilą.
Jutro muszę wczeście wstać, gdyż najpierw jadę do Ptaka kupić kurtkę, następnie na zajęcia do LH, a na koniec do Galerii Łodzkiej lub do Manuaktury kupić jakiś ładny sweterek, bluzkę i trampki. Jeżeli wpadnie mi w oko jakaś dodatkowa ładna rzecz, pewnie ją zakupię, ponieważ mam mega ochotę na zakupy. ;P Plusem jest to, że do Łodzi jedzie ze mną Lena.
Na marginesie. Powinnam teraz bawić się na 50-tce mojego wujka w Mannheim'ie i pewnie znając go jest niesamowicie grubo. Niestety moja mama rozmyśliła się w ostatnim momencie i nie pozwoliła mi jechać. Powód to egzaminy, które mam w następnym tygodniu, a boi się tego, że może np. zepsuć się auto. No cóż, musiałam to uszanować.
Powinnam juz od jakiś dwóch godzin spać, ale ja jak zwykle wolę przesiedzieć masę czasu przed komputerem.
Mam ochotę na jakiś wyjazd za granicę. Marzy mi się Barcelona i zobaczenie stadionu Camp Nou. Jutro, o ile się nie mylę, o godzinie 22 gra FC Barcelona z Xerez. Po ostatniej przegranej muszą wygrać. Nie ma innej możliwości. ;P
xoxo.
Milks Blog - zapraszam.
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24