w końcu oczekiwany piątek.
chce już wyjść z tej szkoły. nie chce tu być, niestety zostane tu jeszcze 2 lata. Ostatni rok będzie chyba najgorszy z możliwych oraz najdłuższy.
Chciałabym w koncu decydowac sama, a nie jak to dzis robią za mnie osoby. Proboje sie nie przejmowac prawie w ogole cie nie znałam lecz mimo wszystko to te słowa zabolały. Lecz chyba tak miało być, nie skończyło by sie to inaczej. "Jesteś beznadziejna" -tak wiem. Ale za to ty jestes bez wad i idealny. Rzeczywiscie madrze myslisz.
Lecz twoje słowa i tak nic nie znaczą. Gdybym chciała to mogła bym Cie zrownac z ziemia, ale wiesz jakos nie mam czasu i ochoty albo nie czas bym znalazła i ochote też by przyszła ale nie chce sie zachowac tak jak ty. Nie liczac sie z kims ze tez ma uczucia. Nie wiazmy sie z ludzmi ktorzu na nas nie zasługują, zroby krok w tył i naprawmy błedy zaczynając od głupich przeprosin. Niekiedy słowem bardziej zranisz. Nie mysl o przeszlosci czy przyszlosci liczy sie tu i teraz.