Znów pogadałam sobie z wiosną.
Ptaszki świergolą, słoneczko przygrzewa, woda pachnie i szumi... a ja robię rachunek sumienia.
Podsumowanie roku zawiera się w jednym zdaniu: Nie polegaj na drugim człowieku, a już stanowczo się do niego nie przyzwyczajaj.
Czemu ja zawsze Nowy Rok obchodzę jakoś na wiosnę?