Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal.
Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny,
nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego.
nie mam czasu teraz na pisanie tutaj, boże, ostatnio miesiąc temu ; )
no ale za dużo spraw, szkoła mnie pochłonęła w i tak już dużym stopniu.
niby czas do maja ale jest pomału ciśnienie, żeby zacząć tą cholerną naukę, w końcu muszę się wziąć za siebie.
geografia rozszerzona i wos same się nie napiszą także działamy! ; D
prawo jazdy teraz mnie czeka, teoria zaliczona, pierwsze jazdy też.
Bilans potrąconych babci, przejechanych kotów, przestawionych słupów i połamanych krzaków- 0.
co napawa optymizmem przed kolejnymi, ale mam przynajmniej zajebistego instruktora, z którym nawet początki są przyjemne więc z niecierpliwością czekam na kolejne, kolejne i kolejne. Chyba je polubię ;p
Moje kochane maleństwo przykuwa do siebie ogromną część mojej uwagi, boże, jakie małe dzieci potrafia być kochane. Wszystko co mówi, robi, ten uśmiech.. takie słodkie <3
coraz mniej czasu na wszystko, brakuje mi nawet na wyjście w weekend.
Każdą wolną chwilę poświęcam teraz tylko dla niego.
Nie ma ich zbyt wiele więc trzeba ; )
jakby nie patrzeć teraz stał się najważniejszym elementem mojego życia, ciężko byłoby mi bez niego.
trzeba się wspólnie ukulturalnić w teatrze a za tydzień wybawić na weselu.
Cokolwiek, byle z nim <3
Życzę wszystkim powodzenia, w szkole czy innych rzeczach ; )
a Ciebie kocham najbardziej na świecie ;*
i nie zamienię na nikogo innego, nigdy. ;*