Ja chcę jeszcze raaaaaaz!
Dwa przewspaniałe półmetki za mną, czekam na studniówkę, łehehehehe.
Dzisiejszy dzień był istnym armagedonem.
Boże, od omdlenia przez rozpacz do radości, by znowu powrócić do poczucia beznadziejności.
Chcę znać wyniki tej głupiej matmy i już mieć jasną sprawę, bo wykończę się psychicznie.
Eglrjgrlejbbrkybrhkybheriybethybjetkbjkt, mój mózg, moje łydki, moje wszystko. Oł maj gasz.
Myślałam, że może jednak... Ale widocznie nie. Sama nie wiem.
co robi Majka w momencie, gdy już nakrywam się kocykiem, by się przespać?
wyciąga mnie na rower
może to i dobrze
lecę