uwielbiam oglądać te zdjęcia- fajne czasy, fajni ludzie, nieprzespane noce - gdzie Agata - zaraz wróci :D - świecenie latarką przez okno + wychodzenie przez nie, było całkiem spoko :D włosy w jedzeniu... ale nigdy nie zapomnę miny kucharki, którą prosiłyśmy cały czas o gorącą wodę :D cała szafka jedzenia, którymi obżerałyśmy się wieczoram.. wrzucanie do wody w ubraniu.. jazda "sprawnymi" rowerami... Pamiętasz jak poszlyśmy kłócić się o pokój do osoby, która nam go zajęła :DD ?
Nigdy nie zapomnę tego wyjazdu, chociaź był całkiem na spontanie... - w sobotę telefon: "nie chcesz czasami z Olą jechać w poniedziałek do Niemiec? "
- Oczywiście, że TAK :D !!
do jutra ! ; *
chętnie bym to powtórzyła..
ale niestety jesteśmy już za stare :D