photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
.
Dodane 2 MAJA 2013
1326
Dodano: 2 MAJA 2013

.

Jego odrażające zachowanie w stosunku do naszych pracowników i fakt, że wiedziałem, iż tak naprawdę ma w dupie to, co staraliśmy się tutaj robić trochę mnie bawił, zwłaszcza myśl o tych wszystkich pojebach wchodzącyc   mu na głowę. Ale mówiono mi, że zemsta nic nie daje, a ja naprawdę się spieszyłem, więc powoli policzyłem do dziesięciu, aby odzyskać spokój i zmusiłem się do ruszenia w przeciwnym kierunku. Zajmę się nim później, jeśli będzie trzeba.

Udałem się do holu i ulżyło mi, kiedy zobaczyłem, że Riley już na mnie czeka. Godziny szczytu w Seattle były do dupy, ale w jakiś sposób Riley'owi udawało się przechytrzyć innych... W dodatku w długiej limuzynie. Gość miał szalone umiejętności jazdy samochodem; Dale Earnhardt Jr* mógłby być zazdrosny.

Bella

Och... Mój... O cholera...

Nigdy... To znaczy jeszcze nigdy w życiu nie czułam czegoś tak szalenie przyjemnego.

To, co ten facet zrobił swoimi palcami... I ten uwodzicielski sposób, w jaki spojrzał na mnie spod tych długich, bujnych rzęs hipnotyzował mnie i zmuszał moje ciało do spełnienia każdego rozkazu. Jego usta szepczące sprośne rzeczy sprawiły, że miałam ochotę go spoliczkować a jednocześnie ujeżdżać jego twarz... I nawet mi nie pozwolił przejąć inicjatywy. Sposób, w jaki to wszystko brzmiało... Przysięgam, że on mówił językami, choć nie nie było nic słychać, ale cholernie to wszystko czułam.

Ten facet to ucieleśnienie zła, nieśmiertelny syn Szatana, a ja... Jestem zgubiona. Mogłam dosłownie poczuć, jak resztka religijności opuszcza moje zdradzieckie ciało, zostaje wyssana z duszy, zmieniając mnie w powracającego na złą drogę grzesznika.

Pójdę do piekła... I mam nadzieję, że spotkam jego palce przy bramie.

Siedziałam tam, nadal czując rozkosz po stosunku seksualnym, moja skóra pomarszczyła się, a woda robiła się zimna. Justin krążył tam i z powrotem, z sypialni do łazienki, przygotowując się do pracy. Obserwowałem, jak mył zęby w bieliźnie, a następnie zniknął z powrotem w sypialni, by po chwili pojawić się w parze czarnych spodni, które wisiały nisko na jego biodrach, podkreślając idealne 'v' na jego podbrzuszu. Pasek jego spodni był odpięty, wciąż nie miał na sobie koszuli i stał tam boso. Byłam oczarowana ruchem mięśni jego pleców, kiedy spojrzał w lustro i nie zrobił nic oprócz przeczesania dłonią swoich seksownych włosów. Spojrzał na mnie i zrobił coś w stylu pół-uśmieszku, kiedy mrugnął do mnie, pryskając się dezodorantem w taki sposób, że wyglądało to jak pornografia. Ludzie, naprawdę chciałam schować głowę pod jego pachy...

W powietrzu unosiła się atmosfera zaufania, która sprawiała, że chciałam polizać go od stóp do głów, a potem może ssać jego paluszki... I pozwólcie mi to wyjaśnić. Nienawidzę stóp. Ale rany... Ten facet sprawił, że mam ochotę na rzeczy, o których nawet nie śniłam... I  większość z nich prawdopodobnie byłaby nielegalna w większości pięćdziesięciu stanów...

Podczas, gdy część mnie była zadowolona, że wychodził, moja wewnętrzna mini dziwka chciała prosić go, aby wrócił do tej cholernej wanny i znów pokazał tą magiczną sztuczkę, którą robił swoimi pornastycznymi palcami.

Dopiero kiedy usłyszałam jego głos mówiący, że wychodzi, a drzwi zamknęły się za nim, zmusiłam Cipkę, podwójną agentkę, która była bezwstydną panienką i resztę mojego ciała do wyjścia z tej cholernej wanny grzechu. Moje torby były tuż za drzwiami, zakładam, że Justin kazał je przysłać. Kiedy się ubrałam, znów  poczułam się nieco skromnie, postanowiłam więc opuścić sypialnię i poszukać jakiegoś pokarmu.

Nie jadłam nic od poprzedniej nocy, ponieważ byłam zbyt zdenerwowana i wiedziałam, że gdybym to zrobiła, pewnie skończyłabym rzygając w połowie mojej aukcji.

Ta, a te pojeby uciekłyby razem ze swoimi portfelami.

 Dom był niesamowicie cichy, ale dziwnie ciepły i przytulny, jak na tak spory budynek. Powoli ruszyłam korytarzem w dół, w stronę schodów, zachwycając się otoczeniem. Było gustownie urządzone, z dużymi obrazami na ścianach, które wyglądały tak, jakby kosztowały więcej niż to, co mój ojciec zarabiał przez cały rok, jako szef policji w Forks. Podłogi były wyłożone królewskimi, czerwonymi dywanami, ale ściany utrzymane były w bieli. Większość drzwi do innych pokoi było zamkniętych i nie kwapiłam się, by je otworzyć, wiedziałam, że kiedyś je zobaczę.

Zeszłam schodami w dół, kierując się na tył domu, po czym przeszłam przez oficjalną jadalnię ze stołem, który zmieściłby przynajmniej pięćdziesiąt osób. Dobrze, może to lekka przesada, ale przysięgam, że to wyglądało jak ten ogromny stół w filmie Indiana Jones i Świątynia Zagłady, gdzie podawano gościom schłodzone małpie mózgi.

Mam ciarki. 

Na drugim końcu były drzwi i przysięgam na Chrystusa, że gdybym je otworzyła, znalazłabym się w jakimś starożytnym tunelu pełnym wszelkich znanych człowiekowi owadów i głupich pułapek i uciekłabym stamtąd. Na szczęście była to tylko kuchnia.Choć nie jestem pewna czy można to nazwać kuchnią. To było po prostu zbyt małe słowo dla tego miejsca przygotowywania żywności, jak w restauracji, które miałam przed sobą. Wszystko było ze stali nierdzewnej i bardziej czyste niż cztery litry wybielacza. Jednak szybkie spojrzenie dookoła nie wykazywało oznak małpich mózgów ani tych mosiężnych miseczek, w których je podawali, więc wszystko było w porządku. Zachichotałam lekko, łącząc te słowa razem... Mosiężne, małpie miseczki... Hehehe.

I wtedy przypomniała mi się ta piosenka i nie mogłam nic zrobić, jak zanucić ją sobie, powtarzając słowa w mojej głowie... Brass monkey, that funky monkey. Brass monkey junkie, that funky monkey&** Westchnęłam. Och, Beastie Boys uwielbiam was. Ale to taka dygresja.

Rozejrzałem się, aż w końcu znalazłem spiżarnię tak dużą, jak całe pierwsze piętro w moim domu, pełną niezdrowego jedzenia. Widać, że pan Bieber aka Król Palcówek lubi słodycze. Chwyciłam pudełko płatków czekoladowych i jakiś syrop czekoladowy i wykonując taniec szczęścia wróciłam do kuchni. Teraz przypomniałam sobie, że widziałam miski gdzieś podczas moich poszukiwań, ale znalezienie ich ponownie będzie jak wielki test pamięci. Po otwarciu kilku szafek, znalazłam je ponownie i pisnąwszy "Hura, ja!", wyrzuciłam piąstki w powietrze.

Jestem swoją największą fanką.

Oczywiście była też lodówka i zgadliście... Była duża. Ale wyobraźcie sobie moje rozczarowanie, kiedy otworzyłam jedną stronę i nie znalazłam tam zamrażarki.

Poważnie? Wszystko jest tu ogromne, a potem widzisz tylko częściowo dużą lodówkę? To tak, jak częściowy orgazm - możesz się bawić, ale nigdy nie będziesz w pełni zadowolony - ale co tam.

 Wzięłam mleko i wróciłam do reszty rzeczy, wsypując płatki do miski i oblizałam usta gdy mleko zmieniło się na czekoladowe, kiedy zalałam nim kakaową pyszność. Uważałam, by nie wlać zbyt dużo mleka i nie zrobić bałaganu, nawet jeśli były tu takie małe rowki, czy jak to się nazywa, z których wyleciałaby grupka małych pomarańczowych ludzików z zielonymi włosami, którzy posprzątaliby mój bałagan przed powrotem do lochu mroku i rozpaczy razem z resztą swoich kolegów.

Tak, wiem... Zbyt duża wyobraźnia, ale to było całkiem możliwe, w miejscu tak dużym, jak to.

 Wiedziałem dokładnie, gdzie były szklanki z mojej poprzedniej wyprawy po miskę, więc złapałam jedną i wlałam do niej szaloną ilość syropu czekoladowego. Przysięgam, usłyszałam mojego dentystę krzyczącego na mnie gdzieś wewnątrz mojej głowy. 

A potem nadszedł czas, aby rozpocząć kolejną zabawę w szukanie i znaleźć jakieś sztućce, lub chociaż plastikową łyżkę... Albo łyżko-widelec. Bingo! To była pierwsza szuflada, którą otworzyłam. Całe szczęście, bo nie lubię rozmoczonych płatków.

Mleko było odłożone, pudełko płatków i butelka syropu w spiżarni... A ja wracałam do kuchni.

Wtedy zadzwonił telefon.

Rozejrzałam się po kuchni i w końcu ujrzałam go wiszącego na ścianie obok kuchenki, ale nie ma mowy, żebym go odebrała. Nie miałam bladego pojęcia kto to może być, a to nawet nie był mój dom, by odbierać telefon. Poza tym, jak do cholery miałam wyjaśnić kim jestem, i dlaczego odbieram telefon Justina?

Um... Cześć... Więc jestem tą panienką, za którą pan Bieber zapłacił milion dolarów zeszłej nocy i teraz może ze mną robić co chce. W rzeczywistości, po prostu pieprzył w nocy moje usta, ale to było po tym, jak prawie ugryzłam jego fiuta i zanim pieprzył palcami moją cipkę dziś rano. Nie ma go teraz, ale mogę przekazać wiadomość dla niego, jeśli chcesz.

Ta... No chyba nie.

Zignorowałam nieustannie dzwoniący telefon i zajadałam się moimi smakołykami. Mimo, że dźwięk telefonu mnie drażnił, to przypomniał mi o tym, że miałam zadzwonić do Gabe'a i sprawdzić co u niego.Schowałam swój telefon głęboko w swoich rzeczach, aby tek który miał mnie kupić, nie zabrał mi go i nie nie zabronił jakiegokolwiek kontaktu ze światem. Justin nie powiedział, że nie mogę więc założyłam, że nie będzie miał nic przeciwko.

Nie to, że przejęłam się tym co mi powiedział. Sprzedałam mu swoje ciało, nie człowieczeństwo.

 

Informacje o mdbtlumaczenie


Inni zdjęcia: 4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24