Moje zycie to jedne wielki PARADOKS. Kompletne zaprzeczenie wszystkiego. Ten kto pisał te świetną historie musiał dobrze się bawić.
Nie wiem co myśleć, gdzie iść, jak spać, jak czuć, jak kochać. Kompletna klapa.
Błądze gdzieś w myślach z Tobą z nadzieją ,że gdzieś tam jesteś.
Trudno było odejść,a jeszcze trudniej jest zapomnieć i przestać kochać. Nie potrafię się od Ciebie uwolić. Wciaż gdzieś tam siedzisz...
gdzieś głeboko we mnie wciąż to czuje, czuje Twoją obecność.
Czuje ,że jesteś gdzieś obok ale jedna się oddalasz po chwili gdy chce Cię dotknąć.
Czy to się kiedykolwiek skończy ?