znowu poszedlem rano w plener.
Tym razem moim celem byly Popowice. Mialem dojsc troche w inne miejsce ale pomylilem droge hehe :P
Oczywiscie sie troche spózniłem bo mi sie nie chcialo wstawac. Jak bylem na szczycie to słonko bylo juz wysoko nad horyzontem.
Ps. piszcie co pod tymi zdjeciami kuwa :P taka cisza i pustka