hehe no i powtórnie udało mi sie wstać wczesnie rano ;) heh, w prognozach pogody wyczytalem ze beda mgly. no.. mgieł nie bylo co prawda, lecz wschod słońca i jego ciepłe promienie poprawily mi humor ;)
Co do tytułu hehe:
" to byl taki ciemny, dosyc mglisty niedzielny wieczor, padał deszcz ze sniegiem, tak sobie powoli wracalam do domu z kosciola i nagle patzre pod nogi a tu w miejscu gdzie chcialam postawic noge lezy sobie cudnowny zdechly kurczaczek"
mam nadzieje ze ta osoba nie bedzie zla ze użyczyłem sobie te slowa :P
pozdrawiam serdecznie i miło ;)