Wakacje, wracajcie!
Słońca!
Plaży!
Anidy!
"Wild nights"!
Byle do sylwestra.
Rzygam na samą myśl o świętach...
Niby przyjemnie tak:
nie oczekiwać od życia zupełnie nic.
Niby nie można się zawieść...
Gówno prawda.
I tyle.
Dziękuję, dobranoc.
Chrzańcie się wszyscy.
could I have this kiss forever...?