Kreteńskie wspomnienia.
How f*ckin' happy I was.
Olewałam nawet 26 zł za jedną rozmowę telefoniczną.
Wtedy było warto.
A teraz...
Już sama nie wiem...
Że też z tak wielu "wróżebnych karteczek",
musiałam wyciągnąć spod poduszki właśnie Tę...
Tę, która njabardziej...
Boli?
Cóż, na pewno nie łaskocze...
Budzi "Te" wspomnienia,
o których nie wolno mi pamiętać...
Pewnego wieczoru,
kiedy wszystko było najpiękniejsze...
http://www.youtube.com/watch?v=hbWZmPqGdgo
when the rain is falling down...