Moje życie to kupa niepoukładanego badziewa, szczypta złudzeń i moc szyderstywa.
Zupełnie przestałam być obowiązkowa, przez co kompletnie nie ogarniam szkoły. I błąd. Powinnam dobrze zaliczyć przedmioty, z którymi kończe przygodę, a za które oceny będą na świadectwie maturalnym. Wiem to, a jednak nie potrafię się za to zabrać. Zastanawiam się jak będzie wyglądać moje życie za rok, a konkretnie czy zdołam uporać się z problemem wyboru kolejnej szkoły. Jak bardzo zazdroszczę ludziom, którzy od dziecka wiedzą, co chcieliby robić w życiu i uparcie do tego dążą. Moim zasadniczym problemem jest to, że we wszystkim jestem przeciętna, dosłownie wszystko co jest ze mną związane nie przekracza granicy przeciętności. Nawet nasz związek mi nie pomaga. Sam nie jesteś do końca świadomy czy mnie kochasz, traktujesz mnie inaczej, zmieniłeś wszystko to co ceniłam, oraz to co nadawało koloru naszemu związkowi. Czym dzisiaj jesteśmy? Chyba tylko parą zagubionych ludzi nie potrafiących sobie wprost powiedzieć, co czują, niemających siły, na stanowczy krok, który mógłby wszystko odmienić.
Dobrze, że czasem mogę zaszyć się w pracy, gdzie nie mam czasu na analizę moich problemów, bo jestem zajęta próbą zrozumienia niemieckiego bełkotu, albo usiłuję się uśmiechać na utarte teksty typu: ,,poproszę panią z grilla'' lub ,,czy jest pani w karcie?'' Doprawdy śmieszne.
Zdaję sobie sprawę z tego, że większość moich znajomych jest na mnie wściekła. Nie widywałam sie z wami bo jak to wcześniej określałam ,,nie było czasu''. Ostatnio, nawet jeśli mam czas, nie czuję specjalnych chęci do spotkań. Nie wiem dlaczego tak jest, świadomie prawie całkowicie zrezygnowałam, wycofałam się z życia towarzyskiego. Na razie chyba specjalnie nie śpieszy mi się żeby tam wrócić. Chyba powinnam najpierw uporać się ze sobą, ale nie mam pomysłu jak to zrobić.
Wszystko podporządkowałam Tobie, Ty nie potrafiłeś się odwdzięczyć. Może na tym polega nasz problem? Zaczeliśmy nie tak jak trzeba i brniemy w to dalej od półtora roku. Szkoda, ze Ty się nad tym nie zastanawiasz.
To się rozpisałam O.o