Jeszcze z Międzyzdrojów.
Widzę, że zdajesz sobie sprawę z tego, że przybiegnę na każde twe zawołanie jak głupi pies.
Jestem zła. Nie pójdę jutro na ,,O północy w Paryżu'' bo.. zapomniałam, że mam teorię! Brawo ja -.-'
Zrobiłam w ten weekend jedną dobrą rzecz. Wybrałam kierunek studiów. To jeden krok do góry z mojego dołka rzeczy do zrobienia :)
A dziś... stwierdzam, że nasze treningi wymiatają Kruku ! <3
Jeszcze trochę, a każdy dzień będzie pozytywny. Krok po kroku i się uda. Już wkrótce się zobaczymy. Przed Tobą jedną otworzę się całkowicie, tak jak zawsze. Godzina czwarta rano i wszystko z serca zejdzie półgłosem. Tak jak lubimy. Będziesz obiektywna, tak jak za każdym razem, jak będzie trzeba dasz po ryju, albo przytulisz. A jak już wszystko z nas zejdzie, objawimy sobie każdą parszywą rzecz, każdą fałszywą myśl, zrobi nam się lepiej. Oblejemy Twoje urodziny i zaczniemy od nowa zapełnianie listy żebyśmy miały się z czego rozliczać przy następnym spotkaniu. Za Tobą jedną tak bardzo tęsknie, w każdej chwili w której sobie nie radzę. Najgorsze to, że dzieli nas taka przestrzeń, pokonywalna maksymalnie trzy razy do roku. Nazbierało mi się więcej niż zwykle.
A wracając do tu i teraz...
Mam ochotę na dłuuugi spaceer.