Człowiek czasami nie potrafi popaść w nową monotonność,
i choć chce, to myślami jest tam, gdzie jego miejsce.
Moje miejsce jest u Twojego boku, a ostatnio mnie uporczywie przy nim nie ma.
Zaczęła się prawdziwa praca, ale zamiast skupiać się na anatomii dłoni, regułki sznurowej czy cokolwiek innego,
ja siedzę i z pamięci śledzę każdy zakamarek Twojego ciała, uśmiechając się przy każdym pieprzyku,
więc robię to ciągle.