Dziś takie foto :D A na nim Maluda , ja i mój kochany Łukasz :*
Tak jakoś sama nie wiem czemu dałam tą fotkę :)
Niedawno doszłam do stwierdzenia , że stęskniłam sie za chłopcami z Rożnowa , znów tam dawno nie byłam . I chyba już nie pojade tam więcej :( ale mniejsze z tym :)
Szkoda , ze pogoda sie znów taka paskudna zrobiła.. Od rana była jeszcze do zniesienia , ale teraz to masakra .
Wogóle wstałam o 6 (pomijam fakt że razem z siostrą poszłyśmy spać około 4:30) i potem pojechałyśmy do niej na piątkowo , ja wróciłam do siebie , bo zapomniałam wyłączyć kompa . Po czym ponownie pojechałam na piątkowo , po Malude i Magdę razem pojechałyśmy do solarium. Potem z Maludą poszłam troszkę do mnie , jakis czas potem ona wróciła do siebie do domu . A ja sobie usiadłam do kompa z zamiarem zrobienia porządku na dysku , ale coś mi nie wyszło . Bo przyszła do mnie Majka , Krzysiek i ku memu wielkiemu zaskoczeniu Łukasz :D Poszliśmy sobie do King Crossa pochodzić sobie po sklepach.
Nie widziałam nic ciekawego co bym mogła sobie kupić , a to dziwne bo ja zawsze sobie coś upatrzę :D Jedynie dostałam od Łukasza zegarek i pierścionek :)
Szkoda tylko , że wszyscy byli skazani na słuchanie kazania jakie zarzuciłam Grześkowi i moje użeranie sie z nim przez telefon . Nie wspomnę o tym jak później ochrzaniałam Dawida . A na koniec miałam ochote rzucić moim fonem o ziemie z wściekłości , ale sie jakoś powstrzymałam i rzuciłam Krzysia telem bo sam mi go dał do rąk .
oj ,,, chyba sie wyjątkowo rozpisałam :D
Pozdrawiam