"Kiedy nie chcesz już śnić cudzych marzeń..." ;)
"Ciało było klatką, wewnątrz której żyło coś, co patrzyło, słuchało, bało się, myślało i dziwiło: to coś, ta reszta, która zostawała po odcedzeniu ciała, to była dusza."
Kolejny piękny dzień, wschód-zachód Słońca, liście szeleszczące na wietrze- i pomyśleć, że już niedługo staną się kolorowe; piękne, mieniące się w promieniach słońca liście, niczym bombki na świątecznej choince, urozmaicą nasze życie, moje, Twoje, każdego z nas.
I niech nikt nie ośmiela mi się wmawiać, że jest takie coś, jak jesienna depresja. Owszem, może i depresja istnieje, ale nie jesienna (!), bo niby jak? To w takim razie ja mam depresję letnią, a raczej kiedyś miałam [ehh, jakże odległe są te ubiegłe wakkacje ;O ] - bo niby jak cieszyć się życiem i wyjść w krótkich spodenkach na dwór, jeśli nie mam figury modelki, no jak się pytam?! No alee najważniejsze to pokochać siebie, nic więcej do szczęścia nie potrzeba, naprawdę nic...
Uwielbiam ten stan!