Nie chcę żeby mój uśmiech był maską
Nie chcę musieć udawać, że jest ok
Czuję się naprawdę źlę
Poemuję sobie dzisiaj, bo mi wolno
Zatarła się dla mnie granica pomiędzy prawdą a kłamstwem. Nie potrafię odróżnić jedno od drugiego.
Żadne kłamstwo nie jest dobre. Są tylko mniej złe i te bardziej.
Powinnam się pouczyć, a nie siedzieć tu i zastanawiać się co dalej napisać.
Z tego zastanawiania się i tak nic raczej nie wyjdzie, w umyśle z mętliku pozostała pustka, w sercu obojętność.
Jestem chyba po prostu zmęczona dzisiejszym dniem.