Jego głos ciągle dominował,
mnie, ją, TO.
Narasatający ból nie dawał jej spokoju.
Bała się.
Zawsze się boi gdy to się dzieje.
O mnie, o niego, o siebie samą.
Znów to robi.
Nikt nie może go powstrzymać.
On chce zabić.
Zawsze będzie tego chciał.
Jednak zawsze coś na niego działa.
Moje przerażone oczy ?
Nie wiem.. boje się.
Moje ręce nie są i nigdy nie będą spokojne.
Stoi przede mną.
Jej nie ma.
W ręku trzyma nóż.
Znów to robi..
Prosze bardzo.. zabij mnie.
Jestem dzieckiem.
Co moge Ci teraz zrobić ? - nic.
On o tym wie.
Ja też.
Może kiedyś.
Gdy będę starsza.. on też tego posmakuje.
Ogromnego strachu.. przerażenia.
BÓLU, którego zaznałam ja i ona.
To boli Tato.
Bardzo boli.