Skoro lubicie moje sklejki to zostawiam Was z tą powyżej.
Nie przesadzając mogę powiedzieć, że czekają mnie najtrudniejsze dwa [a kto wie, może i więcej] miesiące w całym moim krótkim żywocie. Tak więc nie liczcie, że będę tu tak często jak do tej pory. Jak zajmę się ostatnimi sesjami to powrzucam coś na deviantart, więc możecie wypatrywać tam nowości (; Tymczasem lecę, trzymajcie się i myślcie pozytywnie o tym, żebym przeżyła to piekiełko. See ya!
* * *
Jak dobrze, że są pewne promyki w tym zimowym otępieniu.
:*