Szkoła ,szkoła, szkoła. Tyyle nauki ,tak mało wolnego czasu.
I kłopoty z zewnątrz ,nie mam siły.
W danej chwili okropnie mi źle ,nawet sama nie wiem czemu. Dostałam dzisiaj 5 z matmy <cud> ,więc powinnam się cieszyć. Ale w tym momencie jest mi to w sumie obojętne.
Za chwilę zbieram się na lodowisko z Erykiem i Kingą <3 pewnie zamarznę ,ale co tam...
Plusem w danej chwili jest to ,że znów mogę kochać. Ale jak kochać, kiedy codziennie wracają złe wspomnienia ?
~~Chcę uciec.. Daleko. Zapomnieć.