Cześć wam.
Dzisiaj zadzwoniłam do Kylie i spotkałyśmy się.Spędziłyśmy razem cały dzień,opowiedziałam jej wczorajszą akcję z Troyem ,próbowała mnie jakoś pocieszyć po wszystkim,kochana.Z Kylie przyjaźnie się już od 6 lat,ufam jej jak nikomu innemu.Cieszę się,że ją mam.A jeśli chodzi o mojego chłopaka..No cóż po spotkaniu odważyłam się do niego zadzwonić,nie odebrał.Napisałam esemesa,nie odpisał.Gdyby nie moja przyjaciółka to zostałabym całkiem sama.Chciałabym mieć to gdzieś tak jak on.Jestem z nim dwa lata..Poznaliśmy się na imprezie u znajomych,nie polubiliśmy się od razu ale po kilku spotkaniach coś zaiskrzyło.Dwa lata to dużo..jak dla mnie.Nie chcę,żeby teraz to wszystko miało się skończyć,za bardzo się zaangażowałam przez ten czas w nasz związek i można powiedzieć,że przywiązałam się do niego.Dzień bez jego obecności,bez wiadomości od niego jest dla mnie męczarnią.
W ogóle pomijając jego temat..Byłyśmy w mieście ii..widziałam,że oworzyli teatr sagdiugsad,jedna dobra wiadomość.Nareszcie!Na razie muszę obczaić co i jak i może jeśli przybędzie mi odwagi to się zapiszę do kółka teatralnego,od czegoś muszę zacząć.
~Destiny.
Autorka:
Hej..chaotyczna notka ale chciałam wam chociaż troszkę przybliżyć przyjaźń Destiny z Kylie i sytuacje z chłopakiem.
Później pojawi się następna.
Dzięki za przeczytanie xx :*