To już pół roku. Brak mi aż słów. Myślę, że płacz wyraża tutaj każde moje odczucie, to jak się teraz czuję, jak jest mi z tym źle. Wiem, że trzeba brnąć z tym dalej, ale nadal w to nie wierzę. Dlaczego akurat mnie to spotkało? Życie momentami jest naprawdę niesprawiedliwe.
Zaczynam być chyba chora, przez to się wkurzam. Nie lubię być chora, ale w końcu zbliża się zima, więc to u mnie norma. Awwr.
Najwyższy czas chyba zamknąć pewien rozdział w moim życiu. Tak. Postanowione. Łatwo nie jest i nie będzie, ale widocznie tak musi być.