Nie wiem, czy miałam tu kiedykolwiek tak długą przerwę.
Żyję czasami w pośpiechu, czasami tak leniwie, że aż mnie to męczy. Jednak raczej pierwsze przeważa. I zazwyczaj mi to nie przeszkadza. :)
Lubię się zatrzymać i zastanowić, jak było na przykład kilka tygodni, czy miesięcy temu. Niesamowicie wszystko się zmienia. Cóź, nic odkrywczego. Inaczej nie będzie, tak samo nie będzie. Kiedyś myślałam "To straszne!", teraz myślę całkiem inaczej.
Największą inspiracją życia są ludzie, dlatego cudownie jest móc otaczać się takimi wspaniałymi, jakich często udaje mi się spotkać. Więc czasami zamiast marudzić, dobrze jest się zastanowić, czy nasze inspiracje nie znalazły już rozwiazania na któreś z naszych utrapień.
Programowanie mnie wzywa, więc zostawiam to:
i znikam :)
J.