no wiec oficjalnie zaczynamy wakacje :) jakos tego nie odczuwam.. ehh.. cos chyba ze mna nie tak.
dzisiaj z paroweczkami, bo trzeba sie z Klauduśką pozegnac ;< zostawia mnie wiesniara jedna!
mam nadzieje, ze rodzice beda chociaz na wakacje bardziej wyrozumiali z tymi mega wczesnymi powrotami do domu. nie to po caly rok tyralam. nagrode przynioslam, wiec mi sie nalezy;]
takze teraz sprzatanko, obiad i dwor <3