Weekend pod każdym względem miałam świetny:D
Fly przyjechała:D czyli już jest dobrze:D
W piątek siedziałyśmy w trzy i oglądałyśmy do jakieś 2-3 w nocy filmy:D
obudziłyśmy się po 9 i co robimy:D oglądamy bajkę:D dokładnie "Mała syrenka":D
i jako że już za dużo cukru we krwi miałam:D podłapałam motyw i przez cały dzień bez względu na sytuacje i miejsce śpiewałyśmy "Na morza Dnie":D niestety przynajmniej ja myślałam ze piosenka kończy i zaczyna się tylko i wyłącznie na tym:D i jakie było moje zdziwienie że ona jest długa i na dodatek trudna:D wiec podłapałyśmy z całej piosenki tylko że "Ślimaki gołe też są wesołe Na morza dnie":D lub "Na morza dnie, na morza dnie. Nikt nas nie siecze, ani nie piecze, a później je.":D
No i w sobotę był koncert:D Comy:D znajomi dali dupy i to fest:D ale koncert był świetny i na pewno na długo go zapamiętam:)
No i dostałyśmy komplementa ze jesteśmy piętnastki wiec już wogóle
http://www.youtube.com/watch?v=WLhhjBmNDzY&feature=channel_page
przed ta piosenka był świetny motyw z raczkami :D i szkoda że nie został uwzględniony w filmiku:D ale na nim od razu widać ze ludzie bawili się świetnie i ja też
Ogromnie buziole dla Fly i Natalii
A jutro rozmowa o prace..kolejna.. trzymac kciuki :)