Nareszcie odważyłam się na zdjęcie mnie :) Krok do przodu :]
_____________________________________________
Więc tak. Wczoraj były łzy. Nie wytrzymałam. Muzyka przypominająca jego, ja pachnąca nim i to się stało. Tak po prostu. Nikt nie widział. Przy nim tego nie zrobiłam. Bo już nigdy nie będę płakać przy chłopaku, który mnie zostawi. Obiecałam to sobie. Popłakałam. Czy było lepiej? Chyba nie. Ale Piotrem wyciągnął mnie na dwór, mimo, że była już 22. Był z kolegą. To spotkanie poprawiło humor. Na Piotrka mogę zawsze liczyć, wiem to. Dobrze mieć takich ludzi. Mam ich zaledwie kilku, ale mam świadomość, że oni oddaliby za mnie życie, a ja za nich :) Wróciłam do domu o wpół pierwszej. Żegnaliśmy się na ulicy i byliśmy chyba za głośno, bo zostaliśmy opieprzeni przez sąsiadów. Hihi ;) Dziś piknik z rodzinką, książka, muzyka, las, zdjęcia, nauka na pierwszą kartkówkę i pisanie esów z Piotrkiem. Mamy dużo wspólnych tematów. Jesteśmy podobni. Dogadujemy się.
________________________________________________________________________________