Jedno takie z dzisiejszej sesyjki. On poszedł po kebaba, a mnie się udało cyknąć ;)
Niewiele zdjęć zrobiłam, ponieważ obecność mojego chłopaka mnie rozproszyła! :P Ale cieszę się, że był.
__________________________________________________________
Tak sobie teraz myślę ile godzin mogłabym spędzić siedząc wtulona w niego? Chyba całą wieczność! Nic więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia-tylko jego bliskość. Świadomość, że on mnie kocha i potrzebuje. Gdy siedzę z nim nie martwię się o nic. O to co będzie za 10 sekunk, ani o to co będzie za 10 lat. Liczy się dla mnie ta chwila i ten moment. Czy na tym polega miłość?
<3