Dzień pełen wrażeń. Dzisiaj prawie skręciłam kostkę, ale NIE.... jednak nie. Bardzo zimny dzień, a to obiecane zdjęcia. :)
Czarna kawa z cukrem, histeryczne zapędy i papieros jeden za drugim. Niemiłosiernie ciągnący się czas, powrót do domu, zebranie z podłogi ubrań, tabletka uspokajająca. Nie jestem pewna, czy o takie życie mi chodziło?