Witajcie kochani, kurde nie bede przepraszał po raz kolejny nie ma to sensu non stop mowie wracam wracam a tak poważnie nadal mnie nie ma ?, czemu ponieważ dużo sie zmieniło, niespodziewany wyjazd nie planowany ?, można powiedzieć nie ogarniam sam siebie ? Nieee, swojego życia ?, może troszkę stan uniesienia szybko spadł okazał sie zwykła próżnia życia, czarna strefa z której nie ma wyjścia, jednak powiem ze sa ludzie którzy nie zapomnieli i chcą moich postów dziękuję ;), naprawdę dziękuje.