Tak wiem, było. Ale jak już mówiłam, nie mam co dodawać. Nareszcie się wyspałam ! Ok 11,30 wbiłam na hale z myślą, że będe na niej max 30 minut. Troche się przedłużyło :/ yhh jeszcze Daniel jak kaleczy haha. <3 Generalnie rzecz biorąc nawet wizyte u teściów przeżyłam. Ukradłam bluze. Później Anka i Mart. "Masz Heńka?!" Pan Paweł mnie rozwala. I Daniel jest żulem bo sie szwenda po pkp ! Ha ! "Twój kotek, mrr" hahah jebie.
Przykro jest patrzeć, jak ludzie zmieniają sie pod wpływem innych
i gubią to ciepło, którym kiedyś emanowali.