To jest tak niesamowite, jak wszystko się zmieniło przez ostatnie 4 miesiące. Ciężko nazwać te rzeczy, podać konkretne przykłady, a jednak patrzę na te zdjęcia i wiem że byłam na nich kimś innym.
Niektórzy zniknęli z mojego życia, inni się pojawili. Nie mogę sobie wyobrazić powrotu do tamtych czasów. Rezygnacja z tak wspaniałych osób byłaby zabójstwem, tak samo jak powrót do starych przyzwyczajeń.
A teraz, z historii nowoczesnej, usłyszałam od Amai jedno zdanie, które postawiło mnie na nogi. "Jesteś chyba jedyną osobą o tak silnej woli. Jak tylko czegoś chcesz - potrafisz to osiągnąć". Potrafię. Do 20 urodzin dałam sobie czas. I przecież... przecież dam radę.
Z listów do Y.
Pojawiać się tak, bez zapowiedzi na imprezie? Nieładnie! Jakie szczęście że byłam pijana. Albo nieszczęście. Sama nie wiem.
"Gdybym była pijana.... Mogłabym spędzić z W. całe swoje życie!"