a zaszalejmy dziś :>
stwierdziłam, że będę dodawac naprzemian zdjęcia, tzn jedno nasze, następne jego, co by nudo nie było :D
tak więc na górze macie śpiącego i niczego nie świadomego Chrisa :>
oczywiście było tak pięknie, ale jak ZAWSZE musiało się pod koniec zjebac.
tak więc pokłociliśmy się dosc mocno, zarysowałam mu dumę i nie było ciekawie.
dziś się nie odzywamy, do chwili TEJ. zobaczymy jak to wyjdzie pozniej, ale co mogę powiedziec? chujowo wyszło, ale i tak nie chce nic zmieniac. tak więc pewnie się pogodzimy jak zawsze, przynajmniej taka mam nadzieje, a tata powinien przystopowac z głupimi odzywkami, bo tylko i wyłącznie JA na tym cierpię. ot co.
jakby On wiedział o tych wszysctkich zdjeciach.. nie miałabym życia..
zastanawia mnie dlaczego tak jest, że oglądalnosc bloga jest w chuj wysoka a tak mało komentarzy :o prawie nic!
od następnej notki ustalamy reguły.