dlugo mnie nie bylo...znowu przeprowadzka, nowy numer (tym razem mamy stacjonarny) i nasz internet- w koncu sie doczekalam!
znowu jestem!mam kontakt ze swiatem inny niz tv!jupi!
corka ma juz ponad rok(jak widac) a maz wiadomo.. impreza byla przednia i oczywiscie mel dostala wiecej prezentow niz tata co bylo do przewidzenia:)
co jeszcze sie wydarzylo bede pisac stopniowo co by nie wszystko naraz bylo..w kazdym badz razie sie ciesze, ze jestem, moge patrzec, sluchac, podziwiac i sie zasmiewac, bo i tak sie zdaza(czy to na pewno pisze sie przez samo 'z'? wszystkie cuda tego swiata staly sie dla mnie znowu dostepne!
amen