"Żyje jak żyje niczego nie żałuje,
każdy ma pędzel i swe życie maluje,
często wale w klame, trawe lubie pale,
może jestem narkomanem ...jest małe ale,...
żyje się raz,a nie wale i nie pale stale,
najwyższy sie wkurwił, niech będzie to przestroga,
naprawde są to słowa od samego Boga ! ! !,
myśle sobie,zapierdoli gadke i pójdzie sobie,
nie kolego popilnuje cie lub zostane przy tobie,
duszę zostawił na miejscu, a wziął ciało,
do reszty zgłupiał chyba go pojebało,
naprawde dramat, nabawię się fobii,
lecę i myślę co on mi zrobi,
chcę się obudzić bo w głowie się jebie,
zamarłem, jestem u siebie na pogrzebie,
zapaliłem znicz i poszedłem się przejść,
proszę chcę już z tego świata zejść,
wiesz co powiem, takiej osobie jak tobie,
chciałeś żyć,a stałem przy twoim grobie,
wiesz co cię zniszczy?dobrze się czujesz?
nie odpowiesz bo mówić nie umiesz,
bo bardzo częśto dragi kupujesz,
łeb miałeś zryty, to z toru zboczyłeś,
byłeś bardzo młody, a z okna skoczyłeś(...)
To są słowa święte,
takie krótkie , ale pamiętne,
zajebałeś kreske, sprzęt był nie dobry,zaraz go zwrócisz,
człowieku z prochu powstałeś i w proch się obrucisz,
dziś już to wiem,
że fragment ten,
to był tylko SEN..."