Rozluźnienie + aktywizacja.
Efekty są dla mnie co najmniej onieśmielające, jestem tak dumna ze swojego konia, że nie wiedziałam jak jeszcze bardziej moge jej podziękować! <3
Proces długi, bardzo ciekawy, rozwijający oko, analizujący ruchy słabsze i mocniejsze. Proces, który wciąż u nas trwa i jest pielęgnowany z uwzględnieniem indywidualnego tempa gotowości mojego konia.
Na dzień dzisiejszy jestem cała HAPPY!! z tego, co udało nam się wspólnie osiągnąć.
Zmniejszyła nam się (dotychczas dość mocna) różnica między przednim, a tylnym wykrokiem, tylne kończyny wykonują obszerniejszy ruch do góry i w przód, zachowana lepsze zrównoważenie pomiędzy przodem a tyłem ciała, utrzymanie równowagi przy dodaniach i tempa przy aktywniejszym ruchu, rozciągnięcie w dół połączone z głębszym wkraczaniem.
DZIĘKUJE QUIENE, jesteś wielka!