A ty spójrz na mnie!
I powiedz kogo widzisz.
Dzieciaka,z ulicy?I co?
Jeszcze się nie dziwisz?
Dobrze wiem ,
Że stojąc przed wami
Nikt z nas nie wygra.
Takim nie dajecie szansy,
Najchętniej pozbyć się bydła!
Takich załatwia się krótko,
To miejsce nie dla mnie.
No co!?Nagrodzisz mnie wódką?
Ja też dzieckiem Boga,
Lecz spostrzegasz mnie jak wroga,
Jakbym zabił Ci rodzinę.