boooże wakacje :D
masakra jak mi teraz smutno jak was nie ma ... tyle się wydarzyło, że ciężko to ogarnąć
dzień I czad party i hip hopowiec, który usiadł na gównie xDDD i wracanie pod górkę do domu o 3 w nocy
dzień II rundka po pubach gość bez ręki i spierdalanie przed pewnymi osobnikami podczas keidy oni zamawiali taksówkę, ucieczka do czekolady i teksty Karolci "masz Rihanne? co? Masz Rihanne? Nie. No to Shakire?"
no i wjazd do klimatu zostawienie wsyztskeigo w szatni, kluczy, komórek, kasy. Szukanie kogoś kto by nam piwo postawił. A potem koń Rafał i wracanie do domu i śpiewanie na cały samochód On the floor :D
dzień III karaoke w klimacie i anielski głos szatana <3 i kolega konia Rafała zapraszający nas na kręgle, a potem wyjście do Rocka i szukanie kogoś kto wskaże nam drogę powrotną do domu. Poznanie Iwana, Delfina i Hanysa, podróż do Magnum jedynego otwartego pubu o 1 w nocy. Kupienie żubrówki na statoilu i powrót do domu. Trzech obcych facetów robi nam popcorn w kuchni, a my popisujemy się talentem wokalnym Karolci xd odkrycie, że Iwan to Iwan Komarenko i mieszka w Cygańskim Lesie xd 6.00 spanie z Iwanem i Delfinem: mlaskanie, chrapanie, całowanie, obmacywanie, mój bojowy okrzyk stawiający cały dom na nogi "o niee!"
dzień IV sprzątanie mieszkania, wyjście na piwo i kawę, zlewa z Iwana, który zawstydzOny został w domu i mac :D
dzień V wjazd kolejką na szyndzielnię zimne piwo i oscypki z grilla z żurawiną, zjazd kolejką i kupowanie pożegnalnego prezentu dla Michała czyt. devili. pożegnanie na dworcu i spadówa do domu na leczenie kaca
dzień VI spanie praktycznie cały dzień, a potem wyjście na miasto zakupy, a potem shisha truskawkowa piwo i kai gastrofaza objawiająca się zjedzeniem dwóch kebabów i wpierdalaniem o 2 w nocy mięsa xdd
a potem wielkie pożegnanie i smuteczki <33 tęsknie za tymi odpałami wracajcie! :*