stojąc na krawędzi sami nie jesteśmy pewni tego,
czy przypadkiem nie stracimy równowagi..
czy przypadkiem nie zmienimy czegoś zbyt szybko..
czy przypadkiem nie zmienimy czegoś zbyt wolno..
stojąc tam i zastanawiając się 'co by było gdyby..' nie jesteśmy w stanie zrobić chociaż malutkiego kroku w przód lub w tył, gdyż uczucie to będzie ciągle narastało z czasem, w końcu zaczniemy żałować, a tak na prawdę nie będzie wcale powodu do zaistniałej sytuacji .
what the fuck ? ; o