pomyśl o zimie
pomyśl o życiu...
I chodzi o to żeby twoje życie nie okazało się kiedys garścią szkiełek,
które już w nic sie nie ułożą, choć zdawało się że tworzyły spójny świat.
A skoro ja mogłam być szczęsliwa w tamtym smutnym czasie,
tym bardziej ty musisz znaleźć swój rodzaj szczęścia byle je budować
nie tylko z gromadzonych zachłannie przedmiotów,
bo one są nietrwałe tylko z przeżyć, mysli zdarzeń, bo one zostają.
ps. I'm happy :D