Mężczyźni, ponoć lepiej znoszą śmierć osób z rodziny czy zwierząt do których przywiązują się przez połowę swojego życia. Ale śmierć przyjaciół znoszą o wiele gorzej. Dlaczego tak jest? Być może mężczyźni bardziej przywiązują się do kolegów aniżeli do rodziny? Ale tego nie wie już nikt w szczególności nie My.
"Łzy są dobre bo są oznaką że nasze serce jeszcze niewyschło..."
[*]