witam panie, cześć kobiety jestem kot, mistrz... durnej bajery i pierdolamento bezsensownego. wlasnie jestem po osiemnastkowej imprezie siostry, wybawiłem się aż nadto, wszystko było w nadmiarze. i dziewczyny i alkohol i dziewczyny. dobre były, pamiętam! teraz zmęczony leżę,bo co mam innego robić? kac opanowany, bedzie dobrze, i think. jedyną dobrą rzeczą dzisiaj była podwójna tęcza, trafiło się. pierwszy raz coś takiego widziałem. ehh, nawet nie wiem, co pisać. może pójdę już spać. ok, branoc. out.