' Czasmi trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i pofrunąć '
http://www.youtube.com/watch?v=j97bd6Cjp2U
Niby nic a jednak. Mała karteczka, 93 minuty a mogą zmienić dotychczasowe podejście do świata. Jestem dumna z tego, że jestem Belieber. Cieszę się, że mam tak wspaniałą rodzinę. Ciężko jest gdy sobie pomyślę, że jest nas tak dużo lecz nie możemy być wszystkie blisko siebie. Ale najważniejsza jest wiara. Believe to moje motto, które nigdy mnie nie opuści. Łzy które dzisiaj były wywołane historią umocniły nas wszystkie, że nie wolno się poddawać, że mamy najlepszego idola i przyjaciela. A co najważniejsze ma największe serduszko pod słońcem. Pomimo plotków które sieją media, pomimo sprzeczności i fałszywych oskarżeń nigdy nie przestanę traktować Go jak części siebie. Tak naprawdę trzymam się dzięki niemu, dzięki siostrą i bracią.. dzięki RODZINIE, prawdziwej rodzinie, która wspiera i chce dla drugiego człowieka jak najlepiej. Dziękuję tutaj nie wystrczy. Podczas tych 93 minut uświadomiłam sobie, że nie mogę być miękka i płakać z każdej błahostki. Po co mam pokazywać to innym? Dlaczego mam powodować na ich twarzach smutek, skoro to mnie dręczą różne sprawy? Co to da, że będę się użalać nad sobą i wmawiać sobie, że nie mam siły, że sobie nie poradzę? Poradzę sobie.. muszę docenić własne wartości, które są. Być może nie są wybitne, ale są. Teraz na pewno się nie pojawią, lecz z czasem, gdy świat nabierze barw, gdy zacznie ukazywać się w mojej duszy słońce, gdy na twarzy pojawi się uśmiech. Warto walczyć dla takich chwil. Bo są one piękne, najpiękniejsze. Ludzie nie doceniają życia. Dlaczego tak się dzieje? Bo społeczeństwo doprowadza do tego, że tracimy wiarę w siebie i we własne wartości. Każdy ma jakieś pozytywne i negatywne cechy. Jednak nie warto słuchać opinii innych, gdyż oni o nas wiedzą najmniej. Nie spędzili z nami nawet kilku minut, nie przeprowadzili z nami żadnej rozmowy. Tak, wiem, że to nasze społeczeństwo ocenia ludzi po wyglądzie, po kwestii materialnej, po orientacji, po religii itd. Ale po co mamy sobie zaprzątać głowę ich bezpodstawnymi słowami? Ludzie kłamią.. i zdarza się coraz częściej, że w osobie, której widzieliśmy przyjaciela i obdrzyliśmy tę osobę nieprawdopodobnym uczuciem miłości i więzi dostrzegamy "wroga". Choć nie lubię używać tego słowa, gdyż wrogowie nie istnieją. Tylko jest tak, że osoba, która nie przypadła nam do gustu jest odkładana do tej gorszej szufladki. Nie powinno tak być, bo nikt nie jest gorszy. W środku każdej istoty jest serce. Żywe, bijące serce, w którym jest miłość. Wręcz to serce pęka od miłości, która je wypełnia.
Człowiek człowiekowi powinien być przyjacielem, a nie kolejnym tanim towarem, który można wykorzystać i odłożyć w kąt.
Dziękuję wam siostry. Były łzy, ale w oczach była radość i szczęście <3 Kc was <3