' Chcemy być dorośli, a tęsknimy za młodością '
Smutno, smutno, smutno, smuuuuuuuutnoooooo, no ;(
Nie wiem już co się dzieje wokół mnie..
Jest źle ale co tam..
niby trzeba być silnym i się nie poddawać, iść przez życie z uśmiechem na twarzy pomimo wszystkich problemów i zmartwień.
Za chwile nowy rok..a wraz z nim nowe problemy, nowe łzy, nowe postanowienia, nowe marzenia, nowe otoczenie.. przede wszystkim zmiany.
Muszę wziąć się w garść.. pozbierać do kupy..
ułożyć tą układankę, w której brakuje kilku elementów, w której każdy pozostały element jest porysany..
Czasami się zastanawiam jak określić miłość?
Może właśnie to, że bez tego wszystkiego byłoby już pusto i nijak?
Może widok czyjejś twarzy, nawet zupełnie nieprzywołany?
Może planowanie dnia według godzin kogoś wyjścia do sklepu?
Może wieczne pragnienie wzięcia kogoś za rękę - może to już jest początek miłości?
Czy miłość to bardziej literacka nazwa uzależnienia?
A może miłość to tylko chwile, wydarzenia, spojrzenie, rozmowy?
Czy miłością jest pragnienie dotyku, głosu, spojrzenia obecności?
Jak nazwać uczucie, które jest mieszaniną tęsknoty, bólu, radości, smutku, niepewności, determinacji?
Nie jestem do końca pewna jak oddychać
Kiedy cię tu nie ma
Nie jestem pewna, czy potrafię pożegnać się
Z tym, czym byliśmy
Bądź ze mną
Zostań ze mną
Tylko na razie
Musi upłynąć trochę czasu, bym mogła powiedzieć, że cię nie potrzebuję.