`siedząc na huśtawce znów czułam się jak małe, pięcioletnie dziecko. bez problemów, bez smutków, bez jakiegokolwiek powodu do załamania. po prostu jak szczęśliwy mały dzieciak, nieznający jeszcze życia. `
ps. Gaja za ogrodzeniem.
To nie jest żadne schronisko czy coś.
Płotek. Zwyczajny płotek ;]
A ja siedzę i patrzę, jak ludzie w barze naprzeciwko okien `tańczą`.
Chociaż w sumie i tak gibają się lepiej ode mnie ^^